Wyszłam na ulicę i zatrzymałam przejeżdżającą taksówkę.
Kierowca pomógł mi włożyć walizkę do bagażnika, a następnie zawiózł mnie pod
wskazany adres. Gdy dojechaliśmy na miejsce zapłaciłam, podziękowałam,
pożegnałam się i wyszłam z auta. Wzięłam walizkę, po czym weszłam do bloku
zamieszkiwanego przez moją przyjaciółkę. Windą wjechałam na 8 piętro i
zadzwoniłam do drzwi numer 102. Po kilku minutach otworzyła mi Patricia. Jej
mina gdy mnie zobaczyła – bezcenna.
-Heeej, niespodzianka ! – powiedziałam po czym rzuciłam się
jej na szyję
-Witaaam, a co ty tu robisz ? – spytała oddając uścisk
Nie odpowiadając weszłam do mieszkania, zdjęłam kurtkę, buty
i usiadłam na kanapie. Nie wiedziałam, co jej odpowiedzieć. Nagle po moim
policzku spłynęła łza. Za nią kolejna, pozostawiając po sobie mokre korytarze.
-Ej, Kate, co się stało ? – spytała zmartwiona Patricia.
-Mama .. umarła .. jaa.., jaa tam niee .. wróce – wydukałam
płacząc coraz bardziej. W oczach mojej przyjaciółki również zobaczyłam łzy.
-Wszystko rozumiem – odpowiedziała. Wiedziała o tym, co
robił mój ojciec i o tym jak ważna była dla mnie mama – Zostajesz u mnie.
Będzie ciężko, ale jakoś sobie poradzimy.
Po tych słowach mocno mnie przytuliła. Chodź wyprowadziła
się z Sewilli kilka lat temu i od tej pory się nie widziałyśmy, utrzymywałyśmy
stały kontakt i zawsze mogłam na nią liczyć. Nie wiem, jakbym sobie bez niej
poradziła.
Był już późny wieczór i byłam bardzo zmęczona. Zjadłyśmy
kolację, wzięłam prysznic i położyłam się spać. Tej nocy śniła mi się mama. Jej
turkusowe oczy wpatrzone były we mnie, biegającą po placu zabaw. Będę za nią
tęsknić. Już tęsknię.
Rano obudził mnie śpiew ptaków za oknem. Pomimo tego
wszystkiego czułam się szczęśliwa. Po śniadaniu i porannej toaletce
postanowiłam zwiedzić Londyn. Nigdy wcześniej tu nie byłam, choć bardzo
chciałam. Zostawiłam wciąż śpiącej Patricii kartkę, aby się o mnie nie martwiła
i wyszłam.
Wsiadłam do pierwszego autobusu jadącego do centrum miasta.
Po kilkunastu minutach byłam na miejscu. Ustałam na brzegu Tamizy wpatrzona w
zabytki znajdujące się po drugiej stronie rzeki. Potężne mosty, na których ruch
nigdy nie zanika, ogromne London Eye, kręcące się w kółko do znudzenia.
Podziwiam ludzi, którzy odważyli się tam wsiąść. W oddali ujrzałam wielki i
piękny Pałac Buckingham. W jego pobliżu zauważyłam Big Bena. Widząc go
wybuchłam śmiechem, wspomnienia z podstawówki wróciły.
Chwilę patrzyłam na ten cały piękny widok, a później
postanowiłam wrócić do domu, ponieważ zbierało się na deszcz. Powietrze było
tak przyjemnie wilgotne, że postanowiłam iść pieszo. Idąc ulicami Londynu
patrzyłam na tych wszystkich ludzi i zastanawiałam się, jaka jest ich historia.
Nagle uświadomiłam sobie, że muszę znaleźć jakąś pracę, bo przecież Patricia
nie może mnie całe życie utrzymywać. Wtedy zobaczyłam ogłoszenie widniejące na
jednym z budynków:
„Poszukujemy osoby chętnej objąć stanowisko nauczyciela
pływania w miejskiej pływalni. Preferujemy młode, zwinne osoby. Wysokie
wynagrodzenie. Chętnych prosimy o kontakt pod numerem telefonu: xxx xxx xxx „
-Przecież to idealna praca dla mnie ! – krzyknęłam sama do
siebie, a przechodzące osoby spojrzały na mnie, jakbym była nienormalna. Bez
wahania wyciągnęłam z kieszeni telefon i zadzwoniłam pod wskazany numer. Po
kilku sekundach w słuchawce usłyszałam ciepły, kobiecy głos:
-Witam, miejska pływalnia. W czym mogę służyć ?
-Dzień dobry. Ja w sprawie ogłoszenia o pracę –
odpowiedziałam równie uprzejmie.
-Ach, tak. Zapraszamy na rozmowę kwalifikacyjną jutro o
13.00
-Dobrze, przyjdę. Dziękuję bardzo, do widzenia.
-Do widzenia – pożegnała mnie kobieta a ja zakończyłam
połączenie.
Zaczynało padać, więc szybkim krokiem wróciłam do mieszkania
Patrici.
Następnego dnia zaspałam i wstałam o 11. W pośpiechu
uszykowałam się, zjadłam śniadanie i ruszyłam w stronę basenu. Na miejscu byłam
o 12.50.
-Ufff, ledwo zdążyłam – pomyślałam i weszłam do budynku.
__________________________________________
No i mamy II rozdział ;).
Mam nadzieję, że się wam spodoba.
Chciałam bardzo podziękować za komentarze pod pierwszym rozdziałem, to naprawdę wiele dla mnie znaczy i daje motywację do dalszego pisania <33.
Pozdrawiam, trzymajcie się ;3
Rozdział fajny...Tylko, że umarła jej mama, tak? A ona jest tak dość no...Wesoła. Ja to bym siedziała w domu i płakała, ale spk. Poza tym to świetnie. xx / @AlicjaOffcial_
OdpowiedzUsuńDziękuję <3.
UsuńKate po prostu stara się zacząć życie od nowa i nie poddać się :)
Jak narazie fajnie się rozkreca ;) dziękuję za informację , fajny rozdział -@natalia17k
OdpowiedzUsuńDziękuję <33.
UsuńŚwietne początki!!! I ta praca, hmmm ciekawe co się wydarzy! <3 Czekam z niecierpliwością na następny! / @Zaniloliry_wife
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo <33.
Usuńfajny... i chce nn i jakies ciekawe wydarzenie;;D zapraszam do mnie http://it-will-be-something.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńDzięki ♥
UsuńDziękuję <3.
OdpowiedzUsuńCiekawie się zaczyna.Można wiedzieć kiedy będzie następny?
OdpowiedzUsuńDziękuję ♥
UsuńPowinien pojawić się w najbliższych dniach :p
jest świetny. tylko, jakbyś mogła, potrzymaj nas trochę w napięciu, i niech może od razu nie poznaje 1D? :D + mogłabyś mnie informować? @awhhhmyboys
OdpowiedzUsuńDziękuję ♥
UsuńOk, postaram się ;).
Jasne, nie ma sprawy xx.
Bardzo ciekawe ;D
OdpowiedzUsuńZ niecierpliwością czekam na następny :D
+
zapraszam do siebie
http://please-stay-strong.blogspot.com/