Z namysły
wyrwał mnie trzask wejściowych drzwi.
- Wrócił –
pomyślałam.
- Katrinaaa !
Gdzie obiad ? – usłyszałam krzyk ojca.
Wyszłam z
pokoju, zeszłam na dół i powiedziałam:
- Mama nie
żyje a ty tak po prostu pytasz się o obiad ?
- Była zwykłą
suką, czego mam żałować ?! – usłyszałam jego obojętny głos.
Wtedy
przesadził. Moja mama, która była moim jedynym oparciem nie żyje, a on tak o
niej mówi ? Wybuchłam. Podeszłam do niego i po prostu uderzyłam go w twarz po
czym szybko wybiegłam z domu.
Stałam po
środku ulicy w rozmazanym makijażu i czarnej, pogniecionej sukience której nie
zdążyłam zmienić po powrocie. Szłam ulicą rozmyślając nad moim życiem.
Nagle minęły
mnie 3 dziewczyny. Śmiały się, żartowały, były po prostu szczęśliwe. Ja w głębi
duszy nigdy taka nie byłam. Ale czemu nie mogę zacząć teraz ? Wtedy dotarło do
mnie, że muszę cos zrobić ze swoim życiem. Wyjechać. Jak najdalej stąd.
Zapomnieć i zacząć żyć od nowa. Zawróciłam i podążałam w stronę domu.
Gdy
przekroczyłam próg usłyszałam głośne chrapanie.
-Przez
godzinę tak się nachlał, że już ledwo żyje – pomyślałam i ruszyłam w stronę
mojego pokoju. Z dna szafy wyciągnęłam wielką, fioletową walizkę w kwiaty i
zaczęłam się pakować. Włożyłam tam wszystkie ubrania, buty, kilka książek,
pamiątek, rodzinne albumy ze zdjęciami i wiele innych rzeczy. Wzięłam też
wszystkie swoje pieniądze i zabrałam kilkaset złotych z portfela ojca. Mi się
bardziej przydadzą, nie wyrzucę ich w błoto, a raczej w wódkę, tak jak on.
Po kilkudziesięciu minutach byłam już spakowana. Wzięłam prysznic, włosy związałam w koński ogon, założyłam to:
No i jest I rozdział. Mam nadzieję, że się spodoba ;).
Jeżeli przeczytałaś/eś - zostaw komentarz. Jeżeli Ci się nie chce możesz nawet napisać coś w stylu 'gsafxdsfgsfhyzyhaft ', żebyśmy tylko wiedziały, że ktoś czyta :).
I przepraszam za błędy.
Nie wiem, kiedy pojawi się kolejny rozdział, mam nadzieję, że niedługo.
Pozdrawiam, kocham was, Aggat ♥. :**
Po kilkudziesięciu minutach byłam już spakowana. Wzięłam prysznic, włosy związałam w koński ogon, założyłam to:

i wyszłam z
domu. Wzięłam taksówkę i pojechałam na lotnisko. Wiem, to szalone. Ale chciałam
wyjechać stąd jak najszybciej.
Kupiłam bilet
na lot do Londynu i usiadłam w poczekalni. Założyłam słuchawki i włączyłam moją
ulubioną piosenkę – „Freedom” Nicki Minaj. Nawet nie zauważyłam, kiedy minęły 2
godziny, a ja siedziałam w samolocie.
____________________________________________________No i jest I rozdział. Mam nadzieję, że się spodoba ;).
Jeżeli przeczytałaś/eś - zostaw komentarz. Jeżeli Ci się nie chce możesz nawet napisać coś w stylu 'gsafxdsfgsfhyzyhaft ', żebyśmy tylko wiedziały, że ktoś czyta :).
I przepraszam za błędy.
Nie wiem, kiedy pojawi się kolejny rozdział, mam nadzieję, że niedługo.
Pozdrawiam, kocham was, Aggat ♥. :**
uuuu fajneee i to nawet bardzo ciekawe co bedzie dalej ;D czekam na nn i zapraszam do mnie http://it-will-be-something.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńDziękuję <3.
UsuńBardzo ciekawie się zaczyna. Czekam na nowy rozdział! Będę tu wpadać. Możesz mnie informować??? @Zaniloliry_wife
OdpowiedzUsuńDziękuję <3.
UsuńJasne, nie ma problemu ;).
Dziękuję <3.
OdpowiedzUsuńBardzo fajne, prosze o inf o nowym rozdziałe -@natalia17k
OdpowiedzUsuńDziękuję ♥
UsuńOczywiście, nie ma sprawy :).